fbpx
 

citing.TAX, czyli z przekąsem o podatkach. #2 Slim VAT, czyli jak upraszczać, żeby zabrać (cz. 2).

citing.TAX, czyli z przekąsem o podatkach. #2 Slim VAT, czyli jak upraszczać, żeby zabrać (cz. 2).

Niestety, rewolucyjne zmiany prezentowane w ramach pakietu Slim VAT nie zagrzały na długo miejsca w  dyskursie na temat zmian podatkowych, przyćmione przez propozycję opodatkowania spółek komandytowych podatkiem CIT (z tą próbą „uszczęśliwienia” polskich przedsiębiorców zajmę się następnym razem, obiecuję). Kto by pomyślał, że markowane i prowizoryczne zmiany przegrają walkę o czas antenowy z najbardziej kontrowersyjnym pomysłem ostatnich lat?

Obiecałem jednak, że rozprawię się jeszcze z kilkoma rozwiązaniami oferowanymi w ramach tego słynnego pakietu i słowa niniejszym dotrzymałem.

Ponownie – wszystkie cytaty z Ministerstwa Finansów zaczerpnięto z publikacji SLIM VAT – uproszczenie i unowocześnienie rozliczeń VAT.

Prawo do odliczenia refakturowanych noclegów, czyli w  poszukiwaniu normalności

 

Ministerstwo Finansów chwali się, że w ramach zapełnienia kieszeni przedsiębiorców wprowadzi możliwość odliczania VAT z faktur za nabycie usług noclegowych w celu ich odsprzedaży. Zdaniem Ministerstwa, „zmiana jest odpowiedzią na potrzeby rynku. Oznacza likwidację zakazu odliczenia dla podatników nabywających takie usługi w celu ich odsprzedaży”.

Faktycznie, przepisy na aktualnie stoją na przeszkodzie odliczenia podatku VAT z tytułu nabytych usług noclegowych. Patrząc na treść przepisu, który odnosi się do nabywania usług noclegowych jako takich, można zatem faktycznie odnieść wrażenie, że dotyczy to również nabywania przez podatników w celu ich późniejszej odsprzedaży. Stanowisko to jest rzecz jasna popierane przez organy podatkowe.

Oczywiście – jeśli spojrzeć na sprawę logicznie, wykładnia taka przy refakturach pozbawiona jest sensu. Podatnik kupuje usługę noclegową, z której de facto nie korzysta (nie odliczając podatku naliczonego), po czym odsprzedaje ją na rzecz innego podatnika faktycznie korzystającego z noclegu… i płaci z tego tytułu podatek VAT. Podatnik refakturujący jest zatem dwa razy stratny (nie odlicza podatku od zakupu usługi, za to płaci VAT od jej odsprzedaży), zaś fiskus bogaci się dwa razy na tym samym noclegu.

Na razie wydaje się więc, że taka zmiana rzeczywiście „odpowiada na potrzeby rynku” i zmierza do zapewniania racjonalności w przepisach. Mógłbym się nawet z tym zgodzić… tyle tylko, że już dawno temu orzecznictwo Sądów Administracyjnych potwierdziło możliwość odliczenia podatku w takich przypadkach.

Spójrzmy np. na Wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2017 r., sygn. akt I FSK 1637/15, w którym Sąd wprost stwierdził, że „zakaz odliczenia VAT od nabywanych przez podatnika usług noclegowych i gastronomicznych (art. 88 ust. 1 pkt 4 u.p.t.u.) nie może dotyczyć tych podatników, którzy nabywają te usługi w celu ich odsprzedaży konsumentom lub innym podatnikom, gdyż w takim przypadku poniesione na nie wydatki są w ścisłym związku z działalnością gospodarczą takiego podatnika”. Z podobnymi poglądami można spotkać się również w przypadku nabycia usług gastronomicznych, gdzie ten sam przepis stoi również na przeszkodzie ich odliczenia.

Organy podatkowe nie poddały się jednak. Wiatru w żagle nabrały po Wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 2 maja 2019 r. w sprawie C-225/18 Grupa Lotos S.A. przeciwko Ministrowi Finansów. TS UE potwierdził w nim co prawda, że niezgodne z prawem UE są regulacje krajowe, w których podatnik świadczący usługi turystyki jest pozbawiony prawa do odliczenia VAT naliczonego od nabycia usług noclegowych i gastronomicznych, które podatnik ten refakturuje na rzecz innych podatników w ramach świadczenia usług turystyki. Wskazał jednak, że zgodne z prawem UE są regulacje krajowe, wprowadzone przed przystąpieniem danego państwa członkowskiego do Unii i utrzymane po tym przystąpieniu, które pozbawiają prawa do odliczenia VAT naliczonego podmioty inne niż wskazane w pkt 1 powyżej.

Organy podatkowe przetłumaczyły to oczywiście w ten sposób, że wszędzie tam, gdzie w stanie faktycznym nie pojawiało się słowo turystyka, odliczenie podatku naliczonego od usług noclegowych nabywanych w celu odsprzedaży nie pozwalało na ich odliczenie.

W efekcie, zmiany wprowadzane w ramach Slim VAT nie tyle odpowiadają na potrzeby biznesu, co odwracają irracjonalną i skrajnie pro-fiskalną wykładnię organów podatkowych, które za wszelką cenę chciały zatrzymać VAT dwa razy od tego samego noclegu.

Szkoda tylko, że zamiast rozwiązań systemowych, dotyczących wszystkich potencjalnych przypadków (co szkodziło ustawodawcy dodać regulację potwierdzającą możliwość odliczenia podatku naliczonego od zakupu usług refakturowanych – o tym później). W to miejsce otrzymamy kazuistyczną regulację dotyczącą wyłącznie usług noclegowych.

I gwarantuję, że chwilę potem pojawi się podobny problem z usługami gastronomicznymi. Organy podatkowe znowu przyjmą defensywną postawę, a zdanie: „gdyby ustawodawca chciał, aby podobne zasady dotyczyły zarówno usług noclegowych, jak i gastronomicznych, przewidziałby to pewnie wprost w  treści przepisów” będzie ich koronnym argumentem.

Poprawa jakości darmowych długopisów

 

Komu z nas nie zdarzyło się zakląć, gdy darmowy długopis otrzymany w trakcie targów lub konferencji rozpadł się po pięciu minutach używania, niech pierwszy rzuci jego (kiepskiej jakości) sprężynką. Prawda jest taka, że darmowe długopisy rozpadają się na potęgę, a przyczyn tego stanu rzeczy należy poszukiwać też w ustawie o VAT.

Dziś, podatnik, który kupi całą masę „prezentów o małej wartości” (np. długopisów, smyczy na klucze, etc.), w celu ich późniejszego rozdania za darmo, nie będzie musiał opodatkować ich nieodpłatnej dostawy, jeżeli wartość takich prezentów nie przekracza 10 zł, lub w sytuacji, w której w ciągu roku rozda jednej osobie prezenty o łącznej wartości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 100 zł – pod warunkiem prowadzenia ewidencji pozwalającą na ustalenie tożsamości tych osób.

Zważywszy, że na targach nie przywykliśmy do tego, żeby ścigano nas o podpis, bo chcieliśmy poczęstować się długopisem lub czekoladką, większość wystawców decydowała się na zakup prezentów o wartości mieszczącej się w limicie 10 zł. Nie dziwi więc, że smyczki urywały nam się jeszcze przed zawieszeniem na nich kluczy, długopisy wypisywały się po dziesięciu minutach, a darmowe krówki… cóż, lepiej nie mówić.

Ustawodawca – odpowiadając na kluczowe potrzeby biznesu proponuje w ramach Slim VAT zwiększenie kwoty dla jednorazowych prezentów o małej wartości z 10 zł… do 20 zł. Ponoć czyniąc to „przybliżamy limit jednorazowych prezentów (bez zbędnych obowiązków formalnych) w Polsce do średniej UE wartości wprost przypisanych prezentom”.

Nic, tylko przyklasnąć. Może teraz nareszcie długopis dożyje chociaż do końca wykładu?

Zastanówmy się tylko – czy na pewno nie mamy w VAT poważniejszych problemów?

Śpieszmy się kochać WIS, tak szybko się dezaktualizują

 

Jedną z niewielu pozytywnych zmian w podatku od towarów i usług, która naprawdę została oceniona przez podatników jako przydatna i potrzebna, były Wiążące Informacje Stawkowe („WIS”). Określenie prawidłowej stawki na sprzedawane towary i usługi to wciąż bolączka wielu podatników. Sytuacji nie ułatwiła na pewno nowa matryca stawek VAT, która wywróciła stawki do góry nogami, wprawiając w konsternację kolejnych z  nich.

Instytucja WIS pozwala podatnikom na zwrócenie się do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej o wiążącą (przynajmniej od niedawna) odpowiedź co do tego, jak kwalifikować dany towar lub usługę na gruncie VAT i  w konsekwencji jaką stawkę do nich stosować. Nie dziwi więc, że Wiążące Informacje Stawkowe szybko zyskały zwolenników.

Dotychczas podatnik, który legitymował się decyzją w zakresie WIS, mógł robić to do momentu jej uchylenia lub zmiany.

I było nam chyba z tym za dobrze, bowiem w ramach „ułatwiania życia podatnikom” nasz ustawodawca postanowił skrócić okres obowiązywania WIS do trzech lat.

Przewiduje to projektowany art. 42ha (ha!) uVAT, zgodnie z którym WIS oraz decyzje Szefa Krajowej Administracji Skarbowej i Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej o zmianie WIS będą ważne przez okres 3  lat od dnia ich wydania.

Po tym okresie – jak należy mniemać – przedsiębiorcy zainteresowani ochroną będą zobowiązani ponownie wystąpić o WIS (i ponownie pokryć koszty postępowania w tym zakresie), choćby nie zmieniły się przepisy ani interpretacja przepisów.

Co więcej – zgodnie z proponowanym art. 45ca uVAT, Dyrektor KIS będzie mógł odmówić wydania WIS podatnikowi, jeżeli wystąpienie o nią będzie stanowić element czynności związanej z nadużyciem prawa w  VAT. To znany wytrych powszechnie wykorzystywany już przez organy podatkowe w przypadku interpretacji indywidualnych. Tam organy odmawiają wydawania interpretacji, zasłaniając się tym, że opisywane w nich zagadnienia będą mogły służyć uchylania się od opodatkowania.

Podobnie pewnie będzie w tym przypadku. Biedny sprzedawca hot-doga (które wedle miejskiej legendy można opodatkować na kilkanaście różnych sposobów) będzie pewnie musiał poradzić sobie bez WIS, bowiem jego dążenie do odkrycia prawidłowej stawki na musztardę sarepską będzie wynikiem szeroko zakrojonego spisku wymierzonego w fiskusa.

Wiwat zwiększanie pewności prawa w ramach ułatwień dla przedsiębiorców!

Wydłużenie okresu na odliczenie podatku naliczonego

 

No dobrze, żeby nie było, że potrafię tylko narzekać – na zakończenie czas na coś pozytywnego. Slim VAT w  zamierzeniu ma wydłużyć prawo do odliczenia o jeden miesiąc przy rozliczeniach miesięcznych.

W efekcie podatnicy będą mieli ująć fakturę zakupową i odliczyć od niej podatek VAT w ciągu czterech (a  nie jak obecnie trzech) miesięcy bez konieczności korygowania deklaracji.

Ta propozycja ma w moim sercu miejsce szczególne, bowiem idealnie trafia w moje potrzeby. Nagminnie gubię faktury ze stacji benzynowych, by potem odnaleźć je przy czyszczeniu zawartości portfela.

W tym zakresie Slim VAT pozwoli mi rzadziej robić porządki w portfelu, za co bardzo dziękuję.

Oby tak dalej!

Jeżeli macie Państwo jakiekolwiek pytania odnośnie slim VAT albo chcielibyście Państwo przygotować się z wyprzedzeniem na zmiany i dostosować swoje procedury wewnętrzne do wymogów nowelizacji – zapraszam do kontaktu.

 

autor: Bartosz Kubista
partner zarządzający, adwokat, doradca podatkowy



I miejsce w Polsce

wg. Rankingu Rzeczpospolitej

Strona naszej kancelarii została wybrana najlepszą wśród stron doradców podatkowych w 2020 roku.

Zobacz ranking Rzeczpospolitej

I MIEJSCE W POLSCE

wq. Rankingu Rzeczpospolitej

Strona naszej kancelarii została wybrana najlepszą wśród stron doradców podatkowych w 2020 roku.

Zobacz ranking Rzeczpospolitej