fbpx
 

Badanie sprawozdania finansowego – szansa dla spółki czy prawny obowiązek?

Badanie sprawozdania finansowego – szansa dla spółki czy prawny obowiązek?

Łukasz Zarzycki

Wśród małych i średnich przedsiębiorców nierzadkie jest przekonanie, że roczne sprawozdania finansowe i jego badanie przez biegłego rewidenta potrzebne jest tylko po to, by – jak nakazują przepisy – złożyć do Sądu Rejestrowego i Urzędu Skarbowego opinię wraz z raportem. Co więcej spotkałem się z przedsiębiorcami kalkulującymi odpowiedzialność karną (w rzadkich przypadkach to tylko grzywna nieprzekraczająca 1000 zł), a kosztem badania. Różnica w „cenie” oczywiście jest na niekorzyść działania zgodnego z prawem. Opinia taka jest krótkowzroczna i szkodliwa dla samego przedsiębiorcy. Krótko to przedstawię.

Biegły rewident – wróg publiczny?

Jakiś czas temu miałem wątpliwą przyjemność badać sprawozdanie finansowe w pewnej spółce produkcyjnej. Badanie ksiąg przez biegłego rewidenta było konieczne z uwagi na emisję papierów dłużnych na rynek papierów wartościowych. W umówionym terminie stawiłem się w siedzibie spółki. Główna księgowa była kompletnie nieprzygotowana na badanie. Na dzień dobry jeden z członków rady nadzorczej wprost powiedział, że jeżeli opinia nie będzie w ciągu tygodnia to poszukają nowego biegłego.

To był tylko „miły” początek pracy. Okazało się, że dostęp do ksiąg miałam ograniczony, a podstawowe dokumenty takie jak polityka rachunkowości były tworzone na poczekaniu, podpisywane z datą wsteczną w mojej obecności. Świadczyło to niewątpliwie o, delikatnie to ujmując, niefrasobliwości osób odpowiedzialnych za prowadzenie ksiąg jak i samego kierownika jednostki. Później było tylko gorzej. Brak inwentaryzacji, brak rozliczania produkcji, brak gospodarki magazynowej, środki trwałe wprowadzone bez dokumentów źródłowych. Nie było obszaru, który już na pierwszy rzut oka nie wymagałby korekty, a nawet kompletnej rewolucji. Właściwie księgi nadawały się do ponownego zaksięgowania, najlepiej na nowej bazie.

Główna księgowa zaczęła traktować mnie coraz bardziej wrogo, Pani Prezes w ogóle nie rozumiała zagadnień księgowych, a właściciel otwierał szeroko oczy ze zdumienia, był kompletnie bezradny. W ciągu kilku godzin z osoby, która miała tylko załatwić nieco uciążliwe formalności, stałem się wrogiem numer jeden.

Już drugiego dnia byłem pewien, że nie będę mógł wystawić opinii bez zastrzeżeń. Postanowiłem przerwać tę farsę i zaoszczędzić sobie nerwów. Dać czas spółce na przygotowanie się na badanie i powtórzenie w dogodnym dla niej terminie. Sprawa skończyła się wydaniem stanowiska o odmowie wyrażenia opinii.

Złudna kontrola nad przedsiębiorstwem

Nie daje mi spokoju, że często właściciele nie mają pojęcia o tym, co dzieje się w ich firmie. Są przekonani, że robiąc biznes kontrolują go w 100%. Jednakże są obszary (nie mówię tylko o księgowości), które są poza ich świadomością. Nie chodzi o moją wrażliwość na przejawy ludzkiej nieodpowiedzialności, ale właśnie kompletny brak zrozumienia przez właścicieli celu przeprowadzenia audytu przez biegłego rewidenta.

To zrozumiałe, że badanie jest uciążliwe, pracochłonne. Nikt nie lubi przecież być kontrolowany. Jednak należy na nie patrzeć inaczej – to szansa na spojrzenie osoby z zewnątrz. Pokazanie biegłego rewidenta w złym świetle, jako zła koniecznego, jest korzystne dla osób niekompetentnych. Później okazuje się że bałagan w księgowości jest komuś na rękę. Zastanawia mnie, że po latach właściciel ze zdumieniem odkrywa fakt okradania go w banalny sposób przez zaufaną księgową. Wydawałoby się niezbyt rozgarnięty magazynier potrafił wyciągnąć ze spółki ponad milion złotych.

Lepiej ograniczać ryzyko

Przypadki nadużyć wziętych z życia mogę mnożyć. Ważne by być mądrym przed szkodą. Antycypować możliwość oszustwa. Wprowadzać narzędzia ograniczające to ryzyko. Takim narzędziem jest niewątpliwie rzetelna księgowość, jest nim też biegły rewident, który wskaże właścicielowi obszary ryzyk, podpowie rozwiązania zanim ten sam biegły zostanie powołany przez organy ścigania do zbadania popełnienia przestępstwa. Na stracone pieniądze „oszczędnych” przedsiębiorców w późniejszym pozwie cywilnym bym już nie liczył.

 



I miejsce w Polsce

wg. Rankingu Rzeczpospolitej

Strona naszej kancelarii została wybrana najlepszą wśród stron doradców podatkowych w 2020 roku.

Zobacz ranking Rzeczpospolitej

I MIEJSCE W POLSCE

wq. Rankingu Rzeczpospolitej

Strona naszej kancelarii została wybrana najlepszą wśród stron doradców podatkowych w 2020 roku.

Zobacz ranking Rzeczpospolitej